Strona główna  |  Sklep  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama

 
Aktualności

»

Komentuje Liliana Olchowik

Gdzie jest Orient Express? Mirosław Szymański z Fundacji „Era Parowozów” zadał mi niedawno pytanie: gdzie znajduje się oryginalny skład Orient Expressu?

Oczywiście nie miałam pojęcia. W dalszej rozmowie okazało się, że znakomite kolejowe produkty turystyczne – nie mam tu na myśli wąskotorówek, ale skansen w Chabówce czy czynną parowozownię w Wolsztynie – to własność PKP Cargo, które w celu opiekowania się zabytkowym taborem utworzyło odrębną fundację. Zatem to PKP Cargo ma takie skarby jak Piękna Helena, austriacki OL12 czy pruski OK1 (miłośnicy parowozów wiedzą, o czym piszę). Co więcej, unowocześniająca się kolej co i rusz wpycha do Cargo jakieś nowe, rdzewiejące na bocznicach zabytki: stare wagony restauracyjne czy pulmany. A Cargo się wcale z tego nie cieszy! Co roku podczas Parady Parowozów w Wolsztynie, kiedy zjeżdża tam kilkadziesiąt tysięcy fanów ze świata i wszystkie okoliczne hotele pękają w szwach, fundacja cierpliwie sprzedaje swoje cegiełki na ratowanie kolejowych zabytków. Starcza tego na doprowadzenie do sprawności raptem jednego parowozu rocznie. Samorząd Wolsztyna (choć miejscowa branża turystyczna z tej jednej parowozowni żyje) jakoś nie ma ochoty do interesu dokładać, więc część taboru będzie musiała iść na żyletki. A jeszcze są do ratowania niszczejące zabytkowe stacyjki, semafory, noclegownie dla maszynistów… Tego żaden certyfikat niestety nie załatwi.

A gdzie jest Orient Express? Stoi, zamaskowany plandekami w… Małaszewiczach! Jak tam trafił, to już historia jak z Agaty Christie. Jeździł sobie ten Orient Express (wagony z lat 30. XX w.) na trasie Moskwa – Ułan Bator – Pekin. Najtańszy bilet 1500 dol. Właścicielka, pewna dama z Austrii, okazała się niewypłacalna wobec rosyjskich kolei i trzeba było uciec z pociągiem, by uniknąć jego aresztowania. Ktoś doprowadził go pod granicę białoruską i nie bez perturbacji wprowadził do Polski, tak daleko, jak się da szerokim torem dojechać. Do Małaszewicz. I tu Orient Express utknął.
Liliana Olchowik

2011-01-04 09:21:00

powrót

Dołącz do dyskusji na stronie

»

Komentarz:
Text:
Podpis:
Nazwa:
WWW:

Wysłanie komentarza oznacza ze zgadzam się na regulamin.
Dołącz do dyskusji na FB

»

 
Sylwetka

»



» Agnieszka Lis, kierownik biura LOT "Serce Kaszub"  » więcej
Newsletter

»

Zamów newsletter