Strona główna  |  Sklep  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama

 
Ludzie branży

»

  |   A  |   B  |   C  |   D  |   E  |   F  |   G  |   H  |   I  |   J  |   K  |   L  |   M  |   N  |   O  |   P  |   R  |   S  |   T  |   U  |   W  |   Z  |   Ł
Efe Türkel - sylwetka
Podróżowanie to najlepsza część mojej pracy
Wicedyrektor generalny GTI Travel Poland, Efe Türkel, turystykę ma w genach. Za sprawą swoich rodziców bardzo wcześnie trafił do spokrewnionej z nią branży hotelarskiej. Kilka lat temu jednak zamienił hotele na biuro podróży. I dziś jest pewien, że obecną pracę znacznie ułatwiają mu wcześniejsze doświadczenia zawodowe.

Najtrudniejszym doświadczeniem w Polsce była dla niego zimowa pogoda, którą poznał po raz pierwszy, gdy przyjechał tu siedem lat temu. – To była dla mnie najgorsza zima. Poprzednio mieszkałem w Amsterdamie i byłem przyzwyczajony do chłodnych i deszczowych dni, ale nie w takim stopniu jak w Polsce. Również na początku język polski był dla mnie bardzo trudny do nauczenia. Minęły dwa miesiące, zanim mogłem wymówić liczbę 133, numer domu, w którym wtedy mieszkałem – wspomina. Jednak były też i miłe odkrycia: np. to, że turecki i polski naród sporo łączy, chociażby przywiązanie do rodziny i tradycji. Także gościnność, typowa dla mieszkańców Turcji, przyciąga ich do Polski. I odwrotnie. Nie bez powodu w bardzo krótkim czasie Turcja stała się jedną z najpopularniejszych destynacji wybieranych przez Polaków.
Hotel zamiast przedszkola
Efe Türkel, zanim przeniósł się do Polski z Holandii, był dyrektorem do spraw sprzedaży w DTI Dutch Travel International Holland. Praca w tym biurze była jego pierwszym doświadczeniem touroperatorskim. Do tej pory był mocno osadzony w hotelarstwie, i to właściwie już od dzieciństwa. – Moi rodzice pracują w tej branży w Turcji. Mogę powiedzieć, że od momentu urodzenia spędzałem dzieciństwo w hotelach. Kiedy miałem 13 lat, zacząłem moją pierwszą wakacyjną pracę w różnych działach: kuchnia, recepcja, animacje, sprzedaż... Potem zacząłem studia z turystyki i zarządzania. Jednak jakoś tak wyszło, że zacząłem pracę w biurach podróży, w których doświadczenia z hotelarstwa bardzo mi pomogły – mówi.
Dzięki pracy w turystyce ma możliwość współpracy z ludźmi w wielu krajach takich jak Grecja, Rosja, Holandia czy Polska. To dla niego ważne, bo poznawanie nowych miejsc jest dla niego najlepszą częścią tej pracy.
Sport to podstawa
Uwielbia podróżować i aktywne spędzać wolny czas. Najlepszym miejscem na wakacyjny wyjazd jest dla niego północna część Cypru. W tym rejonie wyspy zawsze czuje się jak w raju. Już zaplanował wspólnie z żoną, że kiedy dzieci dorosną, po przejściu na emeryturę oboje przeniosą się na stałe na północny Cypr.
Chętnie wypoczywa także w Polsce. Jego ulubionym miejscem jest Łukęcin, dokąd co roku stara się pojechać z rodziną choć na tydzień. – Najlepiej tam jeździć poza sezonem wakacyjnym, bo wtedy jest tam najmniej ludzi, cisza i spokój – no i najpiękniejsza plaża. Ale nie pogardzę również górami. Lubimy odwiedzać Zakopane, gdzie spacerujemy i jeździmy na nartach i snowboardzie – mówi. Niewielu o tym wie, ale w Turcji narciarstwo również jest bardzo popularne – wiceszef biura GTI Travel poleca znany kurort Uludag, położony 45 kilometrów od Bursy. Co prawda sezon narciarski jest tam bardzo krótki, ale za to można połączyć narty z plażowaniem.
Z najświeższych turystycznych wspomnień najbardziej utkwiła mu w pamięci emocjonująca przygoda w parku wodnym Siam Park w Costa Adeje na Teneryfie. Oferuje on między innymi zjeżdżalnię z przeszkloną częścią prowadzącą przez basen z rekinami. – Kiedy człowiek jest rozpędzony, ma wrażenie, że nagle znalazł się sam wśród drapieżników i nawet nie uświadamia sobie, że jest całkowicie bezpieczny – emocje biorą górę. Generalnie jestem osobą o mocnych nerwach, ale przyznam szczerze, że w pierwszej chwili byłem przerażony – opowiada.
Na co dzień większość swojego wolnego czasu spędza z rodziną, ale także regularnie uprawia sport. – Zawsze wierzyłem, że jeżeli człowiek ma ochotę, to znajdzie czas na ruch. Ja na przykład jeżdżę na rowerze do pracy (gdy nie pada śnieg), co daje ok. 42 km dziennie. Dostarcza mi to wiele satysfakcji, a poza tym jest dużo lepszym wyjściem niż jazda w warszawskich korkach – mówi. Aktywność i ruch to jego dewiza i pasja. Profesjonalnie uprawia pływanie, water polo i triatlon. W nadchodzącym roku planuje wziąć udział w imprezie „VI Iron Triathlon eXtremalna Sobota 2011”, która odbędzie się w czerwcu w Szczecinie – to zawody, które obejmują ok. 4 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i 42 km biegu. – Będzie to moja pierwsza impreza tego typu. Nie jest łatwo dzielić obowiązki zawodowe z treningami, ale moim celem jest ukończenie tych zawodów, co będzie źródłem olbrzymiej satysfakcji.

Curriculum vitae
Efe Türkel urodził się 6 czerwca 1978 r. w Ankarze w Turcji. Ukończył studia na kierunku zarządzanie turystyką i hotelarstwem na Uniwersytecie ADU w Turcji. Uzyskał także dyplom MBA na Uniwersytecie Bilgi w Turcji. Pierwsze kroki zawodowe stawiał w branży hotelarskiej – w latach 2001–2003 był guest service agentem w hotelu Ciragan Palace Kempinski w Stambule, później przeniósł się do Amsterdamu, gdzie objął funkcję dyrektora ds. sprzedaży w DTI Dutch Travel International Holland. Od 2004 r. jest wicedyrektorem generalnym GTI Travel Poland. Jego hobby to sport i podróżowanie. Jest żonaty, ma dwoje dzieci.
 

powrót

 
Sylwetka

»



»Paweł Bączek, prezes zarządu JAN-POL Incoming Tour Operator.
 
» więcej
Newsletter

»

Zamów newsletter