Strona główna  |  Sklep  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama

 
Ludzie branży

»

  |   A  |   B  |   C  |   D  |   E  |   F  |   G  |   H  |   I  |   J  |   K  |   L  |   M  |   N  |   O  |   P  |   R  |   S  |   T  |   U  |   W  |   Z  |   Ł
Sikorska Agnieszka - sylwetka
Zawsze miałam duszę podróżnika. Dla Agnieszki Sikorskiej turystyka to sposób na życie. Dyrektor biura Śląskiej Organizacji Turystycznej należy do osób, którym ciężko usiedzieć w jednym miejscu, stagnacja i rutyna zdecydowanie są jej obce. Od zawsze nosi ją po świecie. Ostatnio zasmakowała w przecieraniu jurajskich szlaków samochodem terenowym. Ważnym etapem w jej życiu, który zaważył na wielu dalszych wyborach i decyzjach, był wyjazd do Australii, w której zapragnęła się dokształcić i zdobyć nowe doświadczenia zawodowe. Spędziła tam półtora roku. Oprócz nauki i pracy czas wypełniało jej poznawanie tego fascynującego kontynentu. Jako jedno z najciekawszych doświadczeń z tego okresu wspomina trzy dni spędzone na „bezludnej” wyspie. Bezludnej w tym sensie, że nie jest na stałe zamieszkana. – Były to wspaniałe dni, tylko dziewicza przyroda, słońce, piasek, lazurowe morze i samochód terenowy do przemierzania wyspy. Wielkie przeżycie. Chciałabym to kiedyś powtórzyć. Zresztą cały mój pobyt w Australii to jedna wielka życiowa przygoda. Trudno to opisać, jak na dobrą przygodę przystało, trzeba ją po prostu przeżyć – mówi.
Po powrocie z Australii w roku 2001 zupełnie przypadkiem dostała propozycję pracy jako kierownik biura Ośrodka Wypoczynkowo-Szkoleniowego „Morsko” na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, w swoich rodzinnych stronach. Początkowo zajęła się sprawami administracyjnymi i organizacją recepcji, a zaraz później także marketingiem i w końcu zarządzaniem całym ośrodkiem jako jego dyrektor. Potem już było z górki – w branży turystycznej zadomowiła się na dłużej. Czy był to świadomy wybór?
– Raczej podświadomy – zawsze miałam duszę podróżnika! A teraz to już mój sposób na życie i nie wiem, czy potrafiłabym żyć bez tej pracy – zwierza się.
Śląskie – niedocenione, choć piękne
Turystyka to bardzo obszerna dziedzina (podróżowanie, hotelarstwo, gastronomia, atrakcje turystyczne, promocja), ale jak stwierdza Agnieszka Sikorska, najbardziej fascynuje ją odkrywanie piękna w miejscach, które z pozoru wydają się banalne, zapomniane, nieciekawe. – Czasem, szukając miejsca na wypoczynek w kolorowych folderach McHoteli, nie dostrzegamy interesujących, wspaniałych miejsc wokół nas. Miejsc wartych zwiedzenia, obejrzenia i przeżycia. Atrakcji, które potrafią zainteresować nawet najbardziej wymagających turystów, jeśli tylko odpowiednio oprawione, wyeksponowane i wypromowane zostaną udostępnione zainteresowanym podróżnikom. Takie właśnie odkrywanie na nowo jest chyba najbardziej fascynujące w kreowaniu rynku turystycznego – opowiada. Jako specjalistkę od promocji turystycznej, którą obecnie się zajmuje, pociąga ją szczególnie to, że w tej dziedzinie jest tak dużo do zrobienia. Zwłaszcza w takim regionie jak województwo śląskie – tak różnorodne i piękne, a jednocześnie cały czas nie docenione. – Moja obecna praca tak naprawdę daje nieograniczone możliwości i przy odrobinie inwencji mogą powstać rzeczy niepowtarzalne – dodaje. Przykładem takiego produktu jest Szlak Zabytków Techniki, za który ŚOT otrzymała Złoty Certyfikat POT. Nikt, nawet sama dyrektor, nie spodziewał się, że województwo kojarzone dotychczas z przemysłem i zanieczyszczeniami – jako pierwsze w historii otrzyma najbardziej prestiżową nagrodę w branży turystycznej w kraju.
– Bardzo miłą częścią mojej pracy są spotkania przy najróżniejszych okazjach i rozmowy o sprawach nurtujących branżę. W takich momentach rodzi się wiele ciekawych pomysłów. Ostatnio jednak znaczną część mojego dnia wypełnia „papierologia” – realizujemy właśnie projekty unijne i gros czasu zajmuje dokumentacja. To już jest mniej przyjemny aspekt mojej zawodowej codzienności – mówi. 

Terenówką po bezdrożach Jury
Agnieszka Sikorska nie zawsze ma odpowiednio dużo czasu na czynny wypoczynek, który tak bardzo lubi, lecz mieszkając „na prowincji” nie ma problemów z bliskością natury. Korzysta z wolnych weekendów i stara się je w całości poświęcić rodzinie – mężowi i 6-letniej córeczce. Z tym, jak rodzice małej Oliwii się poznali, wiąże się ciekawa historia: dzień przed wyjazdem do Australii nasza bohaterka wybrała się z kolegą na domową imprezę. Tam też wpadła w oko gospodarzowi. Gdy spotkali się przypadkowo po powrocie Agnieszki do Polski, Grzegorz podarował jej chiński pieniążek z dziurką, znaleziony na ulicy w Amsterdamie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że – jak się okazało – taki sam otrzymała także ona od spotkanego w Australii Chińczyka. Wymienili się więc monetami, a parę miesięcy później także obrączkami.
Ich wspólną pasją jest jazda na rowerach. Organizują także wycieczki górskie – bardzo lubią wypady na Jurę Krakowsko-Częstochowską i w Beskidy. A ostatnim odkryciem dyrektor biura ŚOT, które stało się już pasją, są wyprawy samochodem terenowym. – Od zawsze mnie fascynowała motoryzacja, jako dziecko przesiadywałam w garażu i pomagałam tacie przy naprawach auta. Dzisiaj to ja „naprawiam samochody”, a mąż gotuje świetne rosoły – śmieje się. Na co dzień jeździ volkswagenem golfem (a mąż fordem), ale w ostatnim czasie lubi pojeździć w terenie. – Czasem to całkiem spora adrenalina. Ostatnio byłam na Pustyni Błędowskiej i mimo że wygląda ona mało pustynnie to daje naprawdę pustynne wrażenia... Kiedyś moim marzeniem było pojechać na rajd Camel Trophy, ale pewnie to nierealne. Na razie przemierzam bezdroża Jury – mówi. A inne marzenia? Z tych prywatnych największym jest satysfakcjonująca praca – właśnie taka, jaką obecnie ma – oraz grono życzliwych ludzi wokół. To także się spełnia. Z tych zawodowych z kolei największe to wypromowanie atrakcji turystycznych całego województwa śląskiego, od Jury po Beskidy. Tak, aby region był kojarzony z dobrym miejscem do wypoczynku i rekreacji w Polsce. – Byłaby to dla mnie niesamowita satysfakcja zawodowa i osobista zarazem. Moje motto to: miej wielkie marzenia, lecz nie oczekuj zbyt wiele. 
Joanna Morawska

Agnieszka Sikorska urodziła się 27 kwietnia 1973 r. w Myszkowie. Ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Śląskim. Z turystyką zawodowo związała się w roku 2001, kiedy objęła stanowisko kierownika biura i marketingu Ośrodka Wypoczynkowo-Szkoleniowego „Morsko”. Od roku 2005 jest dyrektorem biura Śląskiej Organizacji Turystycznej.
­Jej pasją jest motoryzacja, podróże i sport – szczególnie rowery, pływanie i jazda konna. Interesuje się także dobrą literaturą (również dokumentalną i historyczną, szczególnie z okresu II wojny światowej), lubi też lekki film. Jest mężatką z 10-letnim stażem, ma 6-letnią córkę Oliwię.
 

powrót

 
Sylwetka

»



» Agnieszka Lis, kierownik biura LOT "Serce Kaszub"  » więcej
Newsletter

»

Zamów newsletter