Angola przyspiesza transformację gospodarczą i stawia na turystykę jako jeden z filarów wzrostu. Rząd zatwierdził inwestycję 449 mln euro w infrastrukturę turystyczną w regionach Cabo Ledo, Quicombo i Namibe, wzmacniając długofalową dywersyfikację poza sektorem naftowym.
Angola od kilku lat konsekwentnie ogranicza zależność od ropy naftowej. Według danych MFW gospodarka urosła w 2024 r. o 4,4 proc. – to najlepszy wynik w południowo-zachodniej Afryce od pięciu lat. Wzrost napędzał głównie sektor pozanaftowy, co potwierdza postępującą zmianę strukturalną. Choć ropa wciąż odpowiada za ok. 29 proc. PKB i 95 proc. eksportu, jej znaczenie stopniowo maleje.
Ramą dla reform są programy „Angola Vision 2050” oraz Narodowy Plan Rozwoju 2023–2027, zakładające poprawę klimatu inwestycyjnego, wsparcie MŚP i modernizację infrastruktury. Coraz większą rolę w tej układance odgrywa turystyka, określana przez władze jako „zielona ropa” kraju. W ramach PLANATUR rząd chce do 2027 r. podwoić przychody z turystyki, stworzyć 50 tys. miejsc pracy i zwiększyć udział sektora w PKB do 1,9 proc.
Impulsem ma być pakiet inwestycyjny o wartości 449 mln euro, obejmujący budowę dróg dojazdowych oraz sieci wodno-kanalizacyjnych, energetycznych i telekomunikacyjnych w kluczowych destynacjach. Finansowanie zapewnia m.in. Mitsubishi UFJ Financial Group.
Kluczowa jest także poprawa dostępności. Nowy Międzynarodowy Port Lotniczy Dr. António Agostinho Neto w Luandzie może obsłużyć do 15 mln pasażerów rocznie, co otwiera przestrzeń dla turystyki biznesowej i eventowej. Na rynek wchodzą globalne sieci hotelowe, m.in. Marriott International, IHG Hotels & Resorts i Accor. Znaczenie regionalne ma również Korytarz Lobito, łączący Atlantyk z Afryką Centralną.
Dzięki młodej demografii, bogactwu przyrodniczemu i reformom strukturalnym Angola coraz wyraźniej pozycjonuje się jako wschodzący kierunek inwestycyjny i turystyczny w Afryce Subsaharyjskiej. MBG