Rozwój infrastruktury lotniskowej w Hiszpanii i Europie przełoży się na boom inwestycyjny w hotelarstwie. Do 2031 roku Aena wyda ok. 13 mld euro, co ma zwiększyć przepustowość i przyciągnąć nowych turystów oraz marki hotelowe.
Rozbudowa lotnisk staje się jednym z kluczowych czynników kształtujących rynek hotelowy w Europie, szczególnie w Hiszpanii – wynika z raportu Colliers, na który powołuje się portal Hosteltur. Rosnący ruch lotniczy i inwestycje infrastrukturalne wzmacniają znaczenie dostępności komunikacyjnej jako głównego kryterium lokalizacji nowych hoteli.
W 2025 roku europejskie lotniska obsłużyły rekordowe 2,6 mld pasażerów, a do 2034 roku ruch ma rosnąć średnio o 4 proc. rocznie. Transport lotniczy odpowiada już za ok. 56 proc. międzynarodowych przyjazdów, co bezpośrednio przekłada się na popyt na noclegi.
Dziesięć największych hubów w Europie planuje zwiększyć przepustowość o ok. 60 proc. w ciągu 25 lat, co oznacza nawet 380 mln dodatkowych pasażerów. W Hiszpanii operator Aena zamierza przeznaczyć blisko 13 mld euro na rozwój sieci, koncentrując się m.in. na Madrycie-Barajas, Barcelonie-El Prat oraz lotniskach w Maladze, Alicante i Walencji.
Inwestycje mają zwiększyć liczbę połączeń, zwłaszcza dalekodystansowych, i przyciągnąć turystów o wyższych wydatkach. To z kolei wzmacnia zainteresowanie inwestorów hotelowych, którzy widzą w rozbudowie lotnisk gwarancję stabilnego popytu.
Efektem będzie rozwój nowych projektów, modernizacja istniejących hoteli oraz wejście nowych marek, szczególnie w miastach drugorzędnych i regionach śródziemnomorskich. Wzrost napędzą także nowe rynki źródłowe – zwłaszcza Azja i Pacyfik, gdzie liczba podróży ma rosnąć o 7 proc. rocznie.
Eksperci podkreślają jednak ryzyka, m.in. geopolitykę i opóźnienia w dostawach samolotów, które mogą ograniczyć tempo wzrostu ruchu i inwestycji. MBG