Rosnąca popularność slow travel zmienia sposób planowania wyjazdów. Z analizy aplikacji Saily wynika, że najlepszym kierunkiem na miesięczny pobyt jest dziś Japonia, a podróżni coraz częściej wybierają dłuższe pobyty, lokalne doświadczenia i spokojniejsze tempo zwiedzania.
Trend slow travel, polegający na dłuższych pobytach i ograniczaniu liczby odwiedzanych miejsc, dynamicznie zyskuje na znaczeniu. Według BBC to jeden z najważniejszych trendów podróżniczych 2026 roku, a dane Google pokazują 100-procentowy wzrost wyszukiwań frazy „slow travel Italy”.
Zmieniają się również oczekiwania turystów. Jak wynika z badania Saily, 91 proc. podróżnych deklaruje zmęczenie intensywnym tempem zwiedzania i preferuje bardziej świadome podróże. – Turyści odchodzą od modelu „10 miast w dwa tygodnie” na rzecz poznawania lokalnego rytmu życia – mówi Matas Cenys.
Firma przeanalizowała 50 miast pod kątem bezpieczeństwa, jakości życia, infrastruktury pieszej, poczucia wspólnoty i komfortu codziennego funkcjonowania. Liderem rankingu zostało Kioto, docenione za bezpieczeństwo, transport publiczny i dostępność mieszkań na dłuższy wynajem.
Drugie miejsce zajęła Fukuoka, uznana za najbardziej przystępne cenowo miasto Japonii dla slow travel. W czołówce znalazły się również Porto, Wiedeń oraz Hue. Autorzy raportu podkreślają, że miasta te łączą dobrą komunikację, lokalną kulturę i warunki sprzyjające codziennemu życiu, a nie wyłącznie krótkim pobytom turystycznym.
Eksperci zwracają uwagę, że slow travel może wspierać również zdrowie psychiczne i ograniczać przewlekły stres, co potwierdzają badania australijskich naukowców dotyczące zdrowego starzenia się.
Saily rekomenduje, by przed dłuższym wyjazdem wcześniej zarezerwować zakwaterowanie, zadbać o dostęp do internetu poprzez eSIM, wybrać lokalne miejsca codziennych spotkań oraz udostępnić plan podróży bliskim. Zdaniem autorów analizy właśnie takie przygotowanie pozwala lepiej integrować się z lokalną społecznością i korzystać z pełnego potencjału slow travel. MBG