Polska stała się jednym z najważniejszych rynków dla turystyki przyjazdowej na Maltę. W pierwszym kwartale 2026 roku wyspiarski kraj odwiedziło prawie 133 tysiące turystów z Polski, a dynamika wzrostu była najwyższa spośród wszystkich kluczowych rynków europejskich. Coraz większe znaczenie mają także wydatki polskich podróżnych, które rosną szybciej niż liczba odwiedzających.
Polski rynek umacnia swoją pozycję w turystyce przyjazdowej na Maltę. Dane za pierwszy kwartał 2026 roku pokazują, że Polska znalazła się już na drugim miejscu wśród europejskich rynków źródłowych dla tego śródziemnomorskiego kierunku.
Od stycznia do marca Maltę odwiedziło blisko 133 tysiące turystów z Polski. Oznacza to wzrost o ponad 38 tysięcy osób w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Szczególnie mocny był początek roku – w styczniu Polska ponownie zajęła pierwsze miejsce wśród europejskich rynków przyjazdowych, a w lutym i marcu utrzymała drugą pozycję. W każdym z tych miesięcy wzrost rok do roku sięgał około 40 procent.
Za rosnącą liczbą podróżnych idą także coraz większe wydatki. W pierwszym kwartale tego roku Polacy wydali na Malcie 78 milionów euro. To o 20 milionów euro więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o ponad 34 procent.
Wyniki polskiego rynku wpisują się w szerszy trend wzrostowy obserwowany w maltańskiej turystyce. W pierwszych trzech miesiącach 2026 roku Maltę odwiedziło ponad 806 tysięcy turystów, czyli o 16,3 procent więcej niż przed rokiem. Łączne wydatki turystów osiągnęły 585 milionów euro i były wyższe o ponad 76 milionów euro niż rok wcześniej.
Jak podkreśla John Mary Attard, dobre wyniki są efektem konsekwentnie realizowanej strategii rozwoju kierunku.
– Malta i Gozo umacniają swoją pozycję jako destynacje całoroczne. To pozwala bardziej równomiernie rozkładać ruch turystyczny i zwiększa stabilność sektora – wskazuje przedstawiciel Maltańskiej Organizacji Turystycznej odpowiedzialny za Polskę, Węgry i kraje bałtyckie.
Na tle innych rynków Polska pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych kierunków rozwoju dla maltańskiej turystyki – zarówno pod względem liczby przyjazdów, jak i wartości ekonomicznej generowanej przez podróżnych.
Największym rynkiem dla Malty pozostaje nadal Wielka Brytania, z której w pierwszym kwartale przyjechało około 159 tysięcy turystów. Polska wyprzedziła natomiast Włochy, które przez lata znajdowały się w ścisłej czołówce najważniejszych rynków przyjazdowych.
Interesująco wygląda także struktura wiekowa odwiedzających. Największy wzrost odnotowano w grupie osób powyżej 45. roku życia. Ta grupa odpowiadała za ponad połowę całkowitego przyrostu liczby turystów z Polski.
Może to oznaczać zmianę profilu polskiego turysty podróżującego na Maltę. Coraz większą rolę odgrywają osoby dysponujące większym budżetem i szukające kierunków oferujących nie tylko wypoczynek, ale również kulturę, dobrą pogodę poza sezonem oraz stabilną siatkę połączeń lotniczych.
Dla maltańskiej branży turystycznej polski rynek staje się dziś jednym z kluczowych motorów wzrostu. Wiele wskazuje na to, że przy utrzymaniu obecnej dynamiki Polska może w najbliższych latach walczyć nawet o pozycję najważniejszego europejskiego rynku przyjazdowego dla Malty. MBG