Do Izby Arbitrażowej „Podróże i Transport” wpłynęło w pierwszej połowie 2026 roku około 29 tys. nowych wniosków. To ponad 50 proc. więcej niż w analogicznych okresach dwóch poprzednich lat, gdy liczba spraw wynosiła 19–19,5 tys. Organizacja zwraca uwagę, że w tym roku nie wystąpił typowy sezonowy spadek liczby zgłoszeń między lutym a czerwcem, a sam czerwiec przyniósł dwa razy więcej spraw niż rok wcześniej.
Najwięcej skarg – około 24 tys., czyli 83 proc. wszystkich – dotyczyło transportu lotniczego, pisze portal Reise vor-9. Kolej odpowiadała za około 4 tys. zgłoszeń (14 proc.). Podróżni najczęściej skarżyli się na opóźnienia i odwołania połączeń oraz zakłócenia wywołane ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, strajkami i konfliktem na Bliskim Wschodzie. W transporcie kolejowym istotnym problemem pozostawały także braki infrastrukturalne.
Izba wskazuje, że za wzrostem liczby wniosków stoi nie tylko sytuacja w transporcie. Coraz większą rolę odgrywa sztuczna inteligencja, która ułatwia konsumentom odnalezienie informacji o możliwości skorzystania z arbitrażu. Podobne zjawisko odnotowały również inne komisje arbitrażowe.
Niewielki pozostaje natomiast udział spraw dotyczących imprez turystycznych. Powodem jest to, że najwięksi touroperatorzy nie uczestniczą w systemie arbitrażowym – jego członkami jest jedynie 13 organizatorów.
Partia Zielonych chciała zobowiązać organizatorów turystyki do oferowania podróżnym pozasądowej mediacji, argumentując, że ograniczyłoby to liczbę spraw sądowych, odciążyło wymiar sprawiedliwości i zwiększyło lojalność klientów. Wniosek został jednak odrzucony głosami CDU/CSU, SPD i AfD. Oznacza to, że udział touroperatorów w postępowaniach arbitrażowych pozostaje dobrowolny.
Izba spodziewa się dalszego wzrostu liczby zgłoszeń. Ponieważ druga połowa roku zwykle przynosi więcej spraw niż pierwsza, 2026 rok ma zakończyć się wynikiem wyraźnie wyższym niż dotychczasowe 42–46 tys. nowych wniosków rocznie.