Greccy zarządcy nieruchomości chcą, aby część dochodów z najmu krótkoterminowego trafiała do specjalnego funduszu mieszkaniowego wspierającego lokalne społeczności i rozwój miast.
Przedstawiciele branży najmu krótkoterminowego w Grecji zaproponowali pakiet rozwiązań, które mają z jednej strony wspierać dalszy rozwój sektora, a z drugiej – kierować jego pochodzące z niego korzyści finansowe na cele publiczne, w szczególności mieszkalnictwo i rewitalizację miast. Propozycje zaprezentowano podczas wydarzenia w Ateńskiej Izbie Rzemiosła, pisze portal Greek Travel Pages.
Prezes Ogólnokrajowego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości (PASYDA) Andreas Chiou podkreślił, że najem krótkoterminowy może odegrać istotną rolę w ożywianiu zdegradowanych dzielnic. Jego zdaniem obecność takich obiektów sprzyja rozwojowi lokalnych usług, gastronomii i infrastruktury, co przekłada się na szerszy rozwój lokalny.
Jednym z kluczowych postulatów PASYDA jest utworzenie sformalizowanej platformy dialogu społecznego, obejmującej administrację rządową, samorządy, organizacje branżowe oraz przedstawicieli społeczności lokalnych. Celem miałoby być bieżące monitorowanie rynku i reagowanie na potencjalne nierównowagi.
Centralnym elementem propozycji jest powołanie Specjalnego Funduszu Mieszkaniowego, finansowanego z części wpływów podatkowych generowanych przez najem krótkoterminowy. Środki miałyby być przeznaczane wyłącznie na projekty mieszkaniowe i urbanistyczne, w tym rozwój najmu długoterminowego, akademików, mieszkań społecznych i dostępnych cenowo oraz inicjatywy rewitalizacyjne.
Jak wynika z danych przedstawionych przez PASYDA, wkład najmu krótkoterminowego w greckie PKB wzrósł o 64,3 proc. – z 7,2 mld euro w 2018 roku do 11,83 mld euro w 2024 roku. Według Chiou rząd powinien traktować sektor jako część rozwiązania problemów mieszkaniowych, a nie ich źródło. MBG