Silne mrozy i intensywne opady śniegu powodują kolejne zakłócenia w transporcie w całej Europie. Linie lotnicze masowo odwołują rejsy, kolej zmaga się z opóźnieniami, a w wielu krajach władze apelują o pozostanie w domach, pisze Reuters.
Nad Europą nasila się fala zimna, która już od kilku dni powoduje poważne utrudnienia w podróżowaniu. Prognozy zapowiadają dalsze intensywne opady śniegu i bardzo niskie temperatury, co skutkuje odwołaniami lotów, zakłóceniami w ruchu kolejowym oraz blokadami dróg w wielu państwach.
Władze w Holandii wezwały mieszkańców, by – jeśli to możliwe – pozostali w domach. W nocy spodziewana jest kolejna śnieżyca, która dodatkowo utrudni funkcjonowanie transportu. Linie KLM prewencyjnie odwołały 600 lotów zaplanowanych na środę, po tym jak dzień wcześniej anulowano już 400 rejsów z lotniska Schiphol. Przewoźnik apeluje do pasażerów, których loty zostały skasowane, aby nie przyjeżdżali na lotnisko i unikali tłoku.
We Francji sytuacja jest równie trudna. Minister transportu Philippe Tabarot poinformował, że linie lotnicze zostały zobowiązane do odwołania co najmniej 40 proc. lotów na paryskim lotnisku Charles de Gaulle oraz około 25 proc. rejsów na Orly. Zakłócenia dotkną także komunikację publiczną w regionie paryskim. Na drogach doszło do licznych wypadków, w których – według lokalnych mediów – zginęło co najmniej pięć osób. W poniedziałek wieczorem korki w aglomeracji Paryża osiągnęły rekordową długość około 1000 kilometrów.
Problemy komunikacyjne pogłębiają się również w Niemczech, gdzie temperatury spadły miejscami poniżej –10°C, oraz w Wielkiej Brytanii, która odnotowała najzimniejszą noc tej zimy. Trudna sytuacja panuje także na Bałkanach Zachodnich – intensywne opady śniegu i deszczu doprowadziły tam do zamknięcia dróg, przerw w dostawach prądu i lokalnych powodzi.
Służby w całej Europie apelują do podróżnych o śledzenie komunikatów, ograniczenie przemieszczania się i przygotowanie się na dalsze utrudnienia w nadchodzących dniach. MBG