Zmiana stawek opłat portowych, nowoczesne metody zarządzania działalnością portów, cyfrowe narzędzia do zarządzania flotą – to rozwiązania, które w swoich portach morskich chce wprowadzić Grecja. Ma to rozładować tłumy i przynieść korzyści lokalnych społecznościom.
W tym roku Grecja znów może cieszyć rekordowymi statystykami dotyczącymi przyjazdów turystycznych. To z jednej strony dobry prognostyk dla gospodarki, z drugiej obciążenie dla kierunków i mieszkańców. Jednym z problemów, z którymi stykają się te najpopularniejsze, jest zbytnie skupienie odwiedzin pasażerów statków.
Szefowie resortów odpowiedzialnych za ten obszar, a więc Ministerstwa Turystyki – Olga Kefalogianii i Ministerstwa Spraw Morskich i Polityki Wyspiarskiej Christos Stylianides spotkali się w tej sprawie z ministrem stanu Akisem Skertsosem i dyrektorem generalnym Funduszu Rozwoju Aktywów Republiki Greckiej (HRADF) Dimitrisem Politisem.
Spotkanie było okazją do rozmowy o sposobach lepszego zarządzania segmentem rejsów wycieczkowych, który w ostatnich latach mocno się w Grecji rozwija. W ramach planowanych środków zaradczych przeanalizowane mają być wysokość opłat portowych, które obecnie są na niskim poziomie oraz sposoby zarządzania protami i flotą.
Z danych stowarzyszenia branżowego Cruise Lines International Association (CLIA) 57 procent turystyki rejsowej w Grecji w 2023 roku koncentrowało się w Pireusie (Ateny), na Santorini i Mykonos. W zeszłym miesiącu burmistrz Santorini Nikolaos Zorzos ogłosił plany wprowadzenia dziennego limitu przypływów statków wycieczkowych, a władze Mykonos zamierzają wprowadzić system zarządzania miejscami postojowymi, co ma pomóc poprawić przepustowość portu. MG