Marija Linnhoff, przewodnicząca VUSR (Verband unabhängiger selbstständiger Reisebüros VUSR), w opublikowanym przez siebie nagraniu ponownie potwierdza zamiar startu w wyborach 10 października na prezeskę Deutscher Reiseverband (DRV). Jej celem jest wzmocnienie pozycji turystyki wyjazdowej zarówno wśród polityków w Berlinie jak i w Brukseli oraz otwarcie DRV na nowe struktury.
62-letnia Linnhoff podkreśla swoją determinację i niezależność. Droga od absolwentki szkoły zawodowej w Hagen po właścicielkę biura podróży i założycielkę VUSR w 2015 roku to w jej słowach „niemiecki American Dream”. W kampanii stawia na osobistą narrację: „Byłam tą kobietą, której nikt nie chciał, a dziś nie mogą mnie powstrzymać”.
Jej atutem ma być krytyka „patriarchalnych struktur” w DRV. Od lat, jak twierdzi, próbuje wpływać na decyzje, ale spotykała się z oporem. Teraz obiecuje przejrzystość, digitalizację, mniej biurokracji i silniejsze wsparcie sprzedaży stacjonarnej. W pierwszych 100 dniach planuje także rewizję klasycznej struktury filarów w DRV.
Choć sama liczy na więcej kandydatów, zapewnia, że nie zabiega o obietnice. Wie jednak, że wynik wyborów zależeć będzie od czterech największych członków – Dertour Group, Aida Cruises, Schauinsland i Alltours. Oferowano jej już etat w strukturach DRV, ale odmówiła. „Wolę walczyć na własnych zasadach” – podkreśla. MBG