W porcie w Barcelonie najnowszy statek floty TUI Cruises – Mein Schiff Relax – został po raz pierwszy zatankowany bio-LNG, czyli skroplonym biometanem powstającym w 100% z odpadów organicznych. To paliwo odnawialne pozwala ograniczyć emisję gazów cieplarnianych od 70 do nawet 100 procent w porównaniu z paliwami kopalnymi, a jednocześnie może być wykorzystywane w obecnych silnikach dwupaliwowych bez konieczności zmian technicznych.
Wszystkie nowe jednostki Mein Schiff są już przystosowane do stosowania paliw alternatywnych, a Mein Schiff 7 dodatkowo przygotowano do zasilania zielonym metanolem.
Rok 2025 przyniósł też inny sukces – flota TUI Cruises i Hapag-Lloyd Cruises zużyła już ponad milion kilowatogodzin zielonej energii z lądu w 57 portach, co znacząco zmniejsza emisje podczas postoju. - Jeszcze niedawno bio-LNG było wizją, dziś staje się rzeczywistością. To przełom, który przybliża nas do neutralności klimatycznej w żegludze najpóźniej do 2050 roku – podkreśla Sebastian Ebel, prezes TUI Group.
TUI realizuje również szeroką strategię redukcji emisji w hotelarstwie. Do 2030 roku hotele sieci mają ograniczyć emisję CO₂ o 46,2 proc. względem 2019 roku, m.in. dzięki zwiększeniu efektywności energetycznej i inwestycjom w zieloną energię. Grupa posiada już własne instalacje fotowoltaiczne w 19 krajach – od Kostaryki po Malediwy – a do 2028 roku moc tych systemów ma wzrosnąć ośmiokrotnie. TUI testuje też innowacje, takie jak chłodzenie hoteli wodą morską czy produkcja energii z odpadów żywnościowych.
- Jestem przekonany, że cel neutralności klimatycznej osiągniemy szybciej niż w 2050 roku. Każdego dnia nad tym pracujemy – zapewnia Ebel. MBG