W jedną z sobót lata ulice Wenecji stały się areną protestu przeciwko nasilającym się kradzieżom dokonywanym przez kieszonkowców w najbardziej uczęszczanych punktach turystycznych miasta. Demonstrację zorganizowała grupa obywatelska “Veneziani non distratti” pod przewodnictwem Moniki Poli, znanej także jako Lady Pickpocket, od lat nagłaśniającej problem drobnych kradzieży.
Marsz rozpoczął się na Piazzale Roma i przeszedł przez najbardziej ruchliwe ulice – w tym Strada Nova i Lista di Spagna – aż do mostu Rialto. To właśnie w tych miejscach turyści najczęściej padają ofiarą kradzieży kieszonkowych, czytamy na profilu eurenascendonaitalia na Instagramie. Organizatorzy podkreślali, że obecna sytuacja nie tylko podważa wizerunek Wenecji jako bezpiecznego miasta, ale także negatywnie wpływa na codzienne życie mieszkańców.
Jednym z głównych celów protestu była krytyka reformy Cartabia, która w opinii demonstrantów utrudnia skuteczne karanie sprawców drobnych przestępstw. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kradzież kieszonkowa traktowana jest jako przestępstwo o mniejszej wadze, co sprawia, że zatrzymani złodzieje często szybko odzyskują wolność. Zdaniem uczestników marszu poczucie bezkarności zachęca zorganizowane grupy przestępcze do jeszcze większej aktywności.
Protestujący wezwali władze do zaostrzenia sankcji oraz zwiększenia obecności patroli policyjnych w newralgicznych punktach miasta. Podkreślono, że zarówno mieszkańcy, jak i turyści zasługują na lepszą ochronę oraz pewność, że sprawcy przestępstw poniosą realne konsekwencje swoich działań.
Demonstracja zakończyła się apelem o zdecydowane działania mające na celu przywrócenie Wenecji wizerunku bezpiecznego miejsca, w którym goście mogą w pełni cieszyć się dziedzictwem kulturowym miasta. MBG