Strona główna  |  Sklep  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama

 
Aktualności

»

Felieton - pisze Radosław Mazur

Agent turystyczny – zawód na wymarciu? Prawie cała moja kariera zawodowa była związana ze współpracą agencyjną. Dlatego też bacznie obserwuję dynamicznie zmieniający się rynek usług turystycznych oraz nowe sposoby ich dystrybucji.

Jeszcze parę lat temu sprzedaż wycieczek wakacyjnych prowadzona była w 90 proc. przez agentów w biurach stacjonarnych. Strony internetowe organizatorów służyły jedynie do komunikacji marketingowej, a własnych biur touroperatorów było cztery razy mniej. Dziś udział agentów w ogólnej sprzedaży wycieczek turystycznych wynosi ok. 70 proc. W najbliższych 3–5 latach biura agencyjnie będą realizowały sprzedaż na poziomie 50 proc., a może i mniej. Głównym beneficjantem tych zmian będzie sprzedaż przez strony własne touroperatorów. Są to tylko moje szacunki, nie ma na rynku pełnych, oficjalnych danych od touroperatorów z podziałem na poszczególne kanały dystrybucji. Jednak wnioski te opierają się na analizie zjawisk, które występują na wielu rynkach.
Najważniejszym z nich jest coraz szerszy i łatwiejszy dostęp do internetu. Narzędzia w postaci smartfonów oraz tabletów znacznie ułatwią korzystanie z sieci, aplikacje i sposób rezerwacji usług turystycznych są coraz prostsze, a zaufanie do zakupów online i wartość transakcji na rynku rośnie o kilkanaście procent rocznie. Dzisiaj laik może sam zarezerwować sobie wakacje w internecie, coraz częściej taniej niż w biurze stacjonarnym.
Następnym czynnikiem jest demografia. Kolejne pokolenia, wychowane na narzędziach mobilnych, nie będą potrzebowały kontaktu ze sprzedawcą w sklepie, ponieważ od początku swojego kontaktu z rynkiem będą poruszały się w świecie wirtualnym. Potwierdzeniem moich wniosków są strategie przyjęte przez największe światowe koncerny turystyczne: TUI Travel oraz Thomas Cook. W obu firmach trzonem dystrybucji usług ma być sieć własna, a w szczególności sprzedaż rozwijana przez własne serwisy internetowe.
Ostatnio również Thomas Cook zaprezentował swój plan działań na najbliższe lata. Jednym z czterech filarów strategii, która ma pomóc firmie w konkurowaniu na rynku, jest przesunięcie sprzedaży do kanałów własnych, a przede wszystkim do internetu. Biorąc pod uwagę te informacje, ile będzie w Polsce stacjonarnych biur turystycznych za pięć lat? Według mnie o blisko 30 proc., a może nawet 40 proc. mniej niż obecnie. Pewną szansą dla biur agencyjnych, która w jakimś stopniu odsunie w czasie marginalizowanie agentów przez touroperatorów, jest stworzenie konsorcjów biur, stowarzyszeń, które będą w stanie bronić swoich pozycji rynkowych i np. nie dopuszczą organizatorów do różnicowania cen w zależności od kanału sprzedaży. Jednak czy się uda tego dokonać polskiemu środowisku agencyjnemu? 







2013-04-30 10:11:00

powrót

Dołącz do dyskusji na stronie

»

Komentarz:
Text:
Podpis:
Nazwa:
WWW:

Wysłanie komentarza oznacza ze zgadzam się na regulamin.
Dołącz do dyskusji na FB

»

 
Sylwetka

»



» Agnieszka Lis, kierownik biura LOT "Serce Kaszub"  » więcej
Newsletter

»

Zamów newsletter